Autor |
Wiadomość
|
jagunia88
|
Wysłany: Nie 12:57, 21 Lip 2013 Temat postu: Przestrzegam przed złośliwymi sprzedającymi! |
|
|
Nowy
Dołączył: 21 Lip 2013
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Krk Płeć: Kobieta
|
Tak jak w temacie (jeżeli coś pomyliłam w kategoriach to proszę o wybaczenie).
Od kilku miesięcy poszukuję idealnego króliczka i gdy już mi się wydaje, że takiego znalazłam, nagle sprzedający/hodowca wbija mi szpilę! Też tak macie?
W związku z takimi sytuacjami, chciałaby Was przestrzec, żebyście nie musieli użerać się ze złośliwcami, dla których liczą się tylko pieniądze.
Dobrze by było opatrzyć każdego historią, żeby nie było wątpliwości dlaczego akurat ten sprzedawca zasłużył na miano najgorszego
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
jagunia88
|
Wysłany: Nie 13:37, 21 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Nowy
Dołączył: 21 Lip 2013
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Krk Płeć: Kobieta
|
Moja pierwsza historia:
Mieszkam w Krakowie od kilku lat. Mam już dwa królisie i do pełni szczęścia brakowało mi tylko kłapouchego baranka
Traf chciał, że znalazłam takiego na allegro. Licytacja. Złożyłam ofertę. Okazało się, że sprzedająca odwołała moją ofertę z powodu 'kóliczki do oddania, nie do sprzedania'. No ok, napisałam do niej że mam warunki, że poszukuję itp. i że rozumiem że do oddania ale skoro to serwis aukcyjny to zlicytowałam, żeby wiedziała, że ja to ja.
W odpowiedzi sprzedająca chyba chciała mnie bardzo zniechęcić do kupna, bo o króliczku nie napisała nic dobrego. Rozumiem, odpisałam, że mimo to jestem zdecydowana, zgodziłam się na wszystko i zapytałam kiedy mogę przyjechać.
I tutaj szok! Sprzedająca odpisuje, że kóliczki już sprzedane i rano następnego dnia jadą do Łodzi. Nie dowierzałam! Po pierwsze tylko ja licytowałam i nikt inny a po drugie nic nie mówiła, że już są zarezerwowane.
Poza tym ta Łódź! to jest minimum 3,5 godziny drogi a ja byłam na miejscu!
Byłam rozgoryczona i napisałam GRZECZNIE do Pani, że sprawę zgłaszam do allegro. Tak też zrobiłam. I co się okazało? Aukcje zwierząt na allegro nie są wiążące- to znaczy że każdy może sobie wystawić króliczka i nie wiadomo czy nam go w ogóle sprzedadzą!
Ok, było mi ciężko na sercu jak dowiedziałam się, że króliczek musi jechać w aucie kilka godzin ale pogodziłam się z tym, myślałam, że sprawa skończona.
Ale to nie koniec historii... Babka zaczęła wypisywać do mnie maile hurtowo (część pokasowałam ale kilka mam nadal), że jestem bezczelna, że nie wiadomo nawet kim jestem, zaczęła mnie poniżać, sugerować że nie wiem jakiej jestem płci i że jestem nieodpowiedzialna. A ja już nic do niej nie pisałam!!! Mimo to ona cały czas zawalała mnie mailami. Ubzdurała sobie, że ją obraziłam (chyba licytując?) i zaczęła mnie mieszać z błotem, nazywała mnie trollem i stwierdziła, że na pewno nie chciałam tego królika BO NIE ZADZWONIŁAM... no cóż nie zdążyłam zadzwonić bo po drugim mailu wysłała królika do Łodzi. Masakra... Czułam się podle- nie dość że w dobrej wierze chciałam przygarnąć króliczka to jeszcze zostałam wdeptana w ziemię bo śmiałam jej napisać, że wysyłanie królików w aucie bez postoju, w 3 godzinną podróż jest złe
jej mail to moja22 @interia.pl i taki sam nick ma na allegro..
Przestrzegam uważajcie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|